Kacper Janas - Biegający kardiolog, ultra lifestyle
Kilka słów o mnie
Mam 37 lat i pochodzę z Przyjezierza. Jako dziecko, typowo „wioskowe”, przede wszystkim grałem w piłkę. O treningu jakiegoś sportu nie było mowy, a bieganie dla mnie, dzieciaka ze sporą nadwagą, było czymś, od czego uciekałem. I to szybko, gdybym potrafił.
Liceum i studia były już w Szczecinie, a zacięcie do biegania zrodziło się właściwie po studiach – jako świetna odskocznia od pracy kardiologa, w której jednostka jest wręcz przebodźcowana przebywaniem w dużej grupie ludzi. Moje życie dzielę pomiędzy rodzinę (mamy z Agatą trójkę dzieci i dwa koty), pracę z dyżurami i pasję do biegania, która na całe szczęście jest wysoce zaraźliwa i sprawia, że te sfery życia ciasno się splatają.
Komentarz Kamila Żyłki – trenera Formy Na Szczyt

Współpracujemy z Kacprem, aby udowodnić, że ekstremalne bieganie ultra można pogodzić z intensywną pracą lekarza kardiologa oraz bogatym życiem rodzinnym. Nasza wspólna droga to proces zamiany pasji amatora w metodyczny trening, który pozwala rywalizować o najwyższe lokaty w Polsce i na świecie.
Droga od 100 km "na żywioł" do Biegu 7 Szczytów (240 km)
Zaczynało się standardowo od okolicznych imprez biegowych i eskalowało w tempie iście kenijskim. Przez dyszki, połówki i maratony, których obecnie mam na koncie ponad 20, przyszła pora na ultra. I tu, do czego wstyd się przyznać – pierwszy bieg górski ultra od razu na 105 km: Ultra Trail Małopolska, a zaraz po nim Super Trail – 130 km, oba w 2019 roku. Błędna i bardzo bolesna woda, ale wsiąkłem w biegi górskie totalnie.
I tak nadeszły kolejne projekty – wspólne wyjazdy ze znajomymi: Bieg Rzeźnika, Łemkowyna – 150 km, Ultra Salamandra- 110 km, Ultrakotlina – 180 km. Chyba największym sukcesem, jeśli chodzi o dystans, był 2023 rok i Bieg 7 Szczytów – 240 km – 15. miejsce open. Prawie 39 h na trasie, 8 minut snu – pozostawia w pamięci niezły ślad wspomnień.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia, zawsze brakowało mi niewiele do miejsc na podium, a nie było już jak wcisnąć jakiegokolwiek treningu w bardzo napięty grafik, zdecydowałem się podjąć współpracę trenerską i na swojej drodze spotkałem trenera Formy Na Szczyt – Kamila Żyłkę. I to był brakujący element jakości w treningach, które miałem do tej pory.
Komentarz Kamila Żyłki – trenera Formy Na Szczyt

Głównym wyzwaniem w przygotowaniu Kacpra było znalezienie „brakującego elementu” w jego bardzo napiętym grafiku. Kluczem do sukcesu okazała się nie tyle sama objętość, co optymalizacja struktury treningu.
Wprowadziliśmy metodologiczny ład w układaniu mikro i mezocykli. Odpowiednia kolejność nakładanych na siebie jednostek stała się „game changerem”, który pozwolił Kacprowi wejść na wyższy poziom bez ryzyka przetrenowania.
Dzięki żelaznej dyscyplinie Kacpra, stopniowo zwiększyliśmy liczbę godzin treningowych do poziomu, który pozwala realnie myśleć o najtrudniejszych wyzwaniach świata np. Tor des Géants (330 km). Największym atutem Kacpra jest jego regularność. Brak przerw spowodowanych kontuzjami i chorobami daje nam ogromny komfort planowania
Chcesz wznieść swoją sportową pasję na poziom wyżej? Trenować skuteczniej, bezpieczniej i osiągać więcej?
Aktualne osiągnięcia i kolejne plany
Pod okiem trenera Kamila Żyłki z Formy na Szczyt udało mi się zdobyć kilka całkiem satysfakcjonujących osiągnięć, jak na amatora:
- 4. miejsce open w biegu 7 Wież na Gorce Ultra Trail – 163 km
- 3. miejsce open w biegu Rzeźnika w wersji hardcore
- poprawić znacząco życiówkę w półmaratonie – 1:24, i to nie trenując pod ten dystans
- 3. miejsce w kategorii M30 w Kudowskim Festiwalu Biegowym, dystans Solo – 75 km
- Brązowy medal w Mistrzostwach Polski lekarzy w biegach górskich na dystansie długim
Każdy z tych biegów to wspaniałe przygody, a świetne w bieganiu jest to, że możemy planować kolejne, zawsze ze świadomością, że pewnie będą tak samo udane.
Plany na 2025: Łemkowyna – 150 km,
Plany na 2026: Kudowski Festiwal Biegowy, Madeira UT – 110 km, B7S – 240 km, i jako wisienka na torcie – bieg dookoła Doliny Aosty TorX – 330 km, jeśli poszczęści się w losowaniu.
Komentarz Kamila Żyłki – trenera Formy Na Szczyt

Przed nami ambitny kalendarz na lata 2026. Budujemy objętość, która pozwoli realnie myśleć o legendarnym TorX 330 km. Wspólnie wierzymy, że bieganie musi być spójne z osobowością zawodnika, by wytrzymać w reżimie przez lata.
Rodzina, przyjaciele i… kuchnia
Wraz ze znajomymi uwielbiamy jeździć na imprezy biegowe i widzimy, że nasz zapał do biegów górskich powoli przejmują najmłodsi członkowie rodziny. Do tego wspaniałe grono biegowych znajomych, z którymi jeździmy na wspólne wypady biegowe.
Co do treningu – cenię sobie możliwość naprawdę mocnego wysiłku, ale uważam, że bieganie „socjalne” z przyjaciółmi ma bardzo duże atuty.
Warto wspomnieć o innych ciekawostkach: jak to znajomy Piotr mnie opisuje, jestem koneserem punktów odżywczych. No i uwielbiam gotować i eksperymentować w kuchni z nowymi smakami.
Komentarz Kamila Żyłki – trenera Formy Na Szczyt

Łączymy mocne, celowane jednostki z „bieganiem socjalnym”. Spotkania z przyjaciółmi na szlaku są dla Kacpra paliwem, które napędza go do dalszej pracy.
Kacper to faktycznie „koneser punktów odżywczych” i pasjonat gotowania. W ultra wykorzystujemy to jako atut – czerpanie przyjemności z jedzenia na trasie to kluczowy element strategii regeneracyjnej na najdłuższych dystansach.
Z kim współpracuje Kacper Janas?
Trener przygotowania wydolnościowego w biegach długich i ultra, trener medyczny, fizjoterapeuta. Absolwent fizjoterapii AWF w Katowicach. Łączy pracę trenera biegania z pracą fizjoterapeuty co pozwala mu kompleksowo podejść do kwestii urazów i treningu motorycznego.
Na co dzień wykonuje pracę indywidualną zarówno z amatorami sportu jak i osobami na poziomie mistrzostwa sportowego, dzięki czemu posiada bardzo cenne i szerokie doświadczenie.
Interesuje się monitorowaniem zmęczenia i obciążeń treningowych w celu prewencji kontuzji. W górach można go spotkać na beskidzkich i tatrzańskich szlakach, a także podczas imprez biegowych.